niedziela, 16 maja 2010

Kawałek Włoch w moim domu.


Wierzę w marzenia. Wierzę, że się spełniają. Lubię marzyć, myśleć o niemożliwym.
Kto wie czy kiedyś to coś co w chwili obecnej wydaję się niemożliwe nie stanie się rzeczą codzienną ?
Będąc małym brzdącem marzyłam, by mieć szesnaście lat, chodzić do prawdziwej szkoły, mieć prawdziwe obowiązki, a teraz chętnie znów byłabym dwuletnim dzieckiem, dla którego wszystkie otaczające rzeczy mają różową barwę. Życie wtedy było takie proste.


A ja dziś na talerzu miałam pastę. Po włosku. W końcu :)


Spaghetti Bolognese.




Składniki : (na jedną porcję)


1/3 opakowania makaronu spaghetti ( ilość tak naprawdę zależy od Waszych preferencji )
Puszka całych pomidorów w zalewie
Bazylia (użyłam suszonej)
Pieprz
parmigiano reggiano (wyjątkowo użyłam sera żółtego)
100 g mięsa mielonego (użyłam kurczaka)


Sposób wykonania:


Makaron gotujemy, kiedy będzie al dente odcedzamy ( Nigdy nie sugerujcie się czasem gotowania podanym na opakowaniu. Makaron należy gotować do momentu, aż będzie al dente. Żeby się nie sklejał dolewamy do garnka z wodą trochę oliwy z oliwek. Makaronu nie wolno hartować! ). 


Smażymy mięso na odrobinie oliwy, dodajemy pomidory z puszki, doprawiamy pieprzem i bazylią, doprowadzamy do wrzenia. 


Kiedy wszystko będzie gotowe mieszamy makaron z sosem, wykładamy na talerz i posypujemy serem. 



2 komentarze:

LilQa pisze...

na jedną porcję dajesz 250 gram makaronu? niezły wpust ;)

P.S. Przepis całkiem interesujący

Paula pisze...

wiesz, taki kawałek Włoch to ja też chciałbym miec u siebie :)